Tytuł:
Gambit turecki
Tytuł
oryginału: Турецкий гамбит
Autor:
Boris Akunin
Wydawnictwo: Świat Książki
Gatunek:
thriller/sensacja/kryminał
OD
WYDAWCY:
Powieść sensacyjno-szpiegowska z akcją osadzoną w realiach Rosji lat siedemdziesiątych XIX wieku. Rok 1877. Waria Suworowa, narratorka powieści, to rosyjska wojowniczka o prawa kobiet. Podąża do sztabu głównego wojsk rosyjskich, toczących wojnę z Turkami, ponieważ chce zobaczyć się z ukochanym Pietią. W dramatycznych okolicznościach poznaje Fandorina, który w walce szuka zapomnienia po stracie ukochanej. Tajemniczy agent uprzedza Turków o planach Rosjan, zaś podejrzenie pada na Pietię. Aby ratować niewinnego przyjaciela, Fandorin i Waria gorączkowo szukają prawdziwego zdrajcy...
Już
na pierwszych stronach książki poznajemy Warię Suworową, która podąża do sztabu
wojsk rosyjskich, żeby spotkać się tam z ukochanym. Uważa się za kobietę
wyzwoloną i odważną. Jest rosyjską wojowniczką o prawa kobiet, ale dla mnie
jest kobietą głupią i niepoważną. Często postępuje tak, jak typowa kobieta, a
nie kobieta wyzwolona. Niejednokrotnie pokazuje sprzeczne zachowania. Z jednej
strony chce być traktowana na równi z mężczyznami i nie podoba jej się to, że
faceci kłaniają się jej w pas i całują po rękach. Z drugiej strony jest bardzo
oburzona, gdy tego nie robią i gdy nie
bronią jej honoru. Wielokrotnie zachowuje się głupio i naiwnie, tylko po to,
żeby podłechtać swoje ego. Potem jest zaskoczona konsekwencjami swoich
postępowań.
"Gambit
turecki" jest jednak bardzo ciekawą książką. Akcja rozwija się od pierwszych
stron i nie zatrzymuje się nawet na sekundę. Boris Akunin stworzył interesujące
postaci, z którymi nie da się nudzić. Erast Fandorin, główny bohater, jest
niepozorny, ale udaje mu się w porę rozwiązać zagadkę i to w sposób niebanalny.
W książce pełno jest sformułowań w językach obcych, niektóre świetnie nadają
sens całej opowieści. Przez co odniosłam wrażenie, że książka nie jest
przeznaczona dla ludzi głupich, tylko dla mądrych, oczytanych. Przy okazji
dowiadujemy się, co oznacza tytuł. Nie dziwię się, że powieść została zekranizowana.
Jak
najbardziej polecam przeczytanie "Gambita", ale najlepiej zacząć od pierwszej
części przygód Erasta Fandorina, czyli od „Azazela”.

Nie miałam wyboru. Albo dobrowolnie, albo na siłę :D
OdpowiedzUsuń